Zakupy odzieżowe są namiętnością większości moich koleżanek. Nic więc dziwnego, że oferujący markową odzież i ekskluzywne buty sklep zawsze znajdzie się na liście miejsc godnych odwiedzenia przed warzywniakiem czy piekarnią.
Choć kosmetyki i bielizna także niejednokrotnie stanowią mroczny przedmiot ich pożądania, to jednak największym powodzeniem cieszą się sklepy z butami. Wszystkie. Od tych oferujących trampki w serduszka i trupie czaszki, po te, w których na półkach królują dumnie szesnastocentymetrowe szpilki. W większości z nich z trudem daje się ustać, ale przyznam szczerze, że samo mierzenie to naprawdę niezła zabawa. Zwłaszcza jeśli sklep obuwniczy zaopatrzony jest w wygodne miejsca do siedzenia i liczne lustra. Ważne jest także, by dostępne były równocześnie oba buty z mierzonej pary, a nie jak w większości sklepów tylko prawy. Jeśli te warunki są spełnione, to można naprawdę nieźle zaszaleć. Najwięcej możliwości dają w tym względzie nie klasyczne sklepy z obuwiem, lecz sieciówki, które posiadają w ofercie także odzież. Ileż to razy zdarzyło się nam znikać w przymierzalni na dobrych parę godzin z naręczem najbardziej nieprawdopodobnych sukienek i bluzeczek oraz spodni i butów. Normalnie nie pokazałabym się na ulicy w kozaczkach z futerkiem i tiulowej spódnicy, ale w przymierzalni ta kombinacja zrobiła wrażenie piorunujące. Złote szpilki do skórzanego gorsetu i czarnych dżinsów też były niezłe. Nic tak nie poprawia humoru jak przymierzanie ubrań. I nawet niekoniecznie trzeba je potem kupić.
Najnowsze komentarze